okruszki...

Pierwsza Komunia

Znów w maju tradycja mamom zaleci
dumnymi być z własnych dzieci
gdy w szponach sekty okrutnej
śpiewają pieśni pokutne
gdy starym dziadom się spowiadają
z myśli o tym co robi pan zając
ze swą samicą na łące
i za to, że czują gorąco
czuć winne się mają bez końca

Pierwsza Komunia
szczęśliwa babunia
szczęśliwi rodzice
posłuszne zakonnice
obłudnice

I nigdy ich nic nie przekona
do prawdy czym jest ambona
ani obnażone kłamstwa
ani odkryte zbrodnie
żadne gwałty, oszustwa
królowie bez spodni

Żadne przekupstwo, ani szantaże
nie mogą wiernym odebrać marzeń
o wiecznej w Raju przyszłości
i gospodarzu, który zechce ugościć
ich samych i całą rodzinę
i poczęstuje ich chlebem i winem
Obiecują to przecież z ambony
więc tylko człowiek szalony
podnosiłby publicznie wątpliwości
do słów wszelakich świętobliwości
i ich wiarygodności

2026-05-13 // Greg Wo
  polub ten wiersz     lubisz ten wiersz     udostępnij innym  
      kopiuj link             kopiuj (obraz)     pokaż     zapisz  



  Najnowsze wiersze         Losowy wiersz
Okruszki         Kontakt